
Jak sprawić, by grzejnik w altanie naprawdę działał długo?
Umieszczenie grzejnika podczerwieni o mocy 1500 W w suficie altany to swego rodzaju ryzyko. Gorące powietrze znajduje się tuż obok wilgoci panującej na zewnątrz, porannej mgły oraz okazjonalnych kropli deszczu. Jeśli nie będziemy uważni, wilgoć może dotrzeć do elektrod grzejnika lub uszkodzić gorący element kwarcowy. To właśnie w ten sposób takie urządzenia najczęściej się psują lub ulegają zwarciu zbyt wcześnie.
Jak chronić przed wodą?
Nie wystarczy po prostu przykryć urządzenie jakimś pokrowcem. Ważne są uszczelki – używamy ich, aby woda nie mogła dotrzeć do elementów grzewczych. Dlaczego? Ze względu na „wstrząs termiczny”. Wyobraźmy sobie zimną kroplę deszczu trafiającą na rozgrzany do czerwoności element kwarcowy. Wtedy kwarc pęka. Robimy wszystko, aby tego uniknąć.
Dlaczego akurat 1500 W?
Tu jest coś ciekawego: promieniowanie krótkofalowe. Zamiast próbować ogrzać całe zimne powietrze w altanie (co jest praktycznie niemożliwe), ciepło rozprzestrzenia się w linii prostej. Dotyka nas natychmiast – czujemy się, jakbyśmy stali na słońcu w chłodny październikowy poranek. Ponieważ grzejnik jest zamontowany na suficie, reflektory są tak skonstruowane, aby ciepło docierało dokładnie tam, gdzie siedzimy, a nie do belek dachu.
Kilka rzeczy, na które należy zwrócić uwagę
Bądźmy szczerzy: grzejnik o dużej mocy nagrzewa się – nie tylko w miejscu, gdzie jest umieszczony, ale także w samym punkcie montażu. Jeśli altana jest zrobiona z cienkiej warstwy drewna lub jakiegoś taniego plastiku, może ulec uszkodzeniu. Zalecam użycie specjalnego elementu izolacyjnego dla bezpieczeństwa. Proszę też nie oszczędzać na kablu elektrycznym. 1500 W to duża ilość energii – trzeba używać odpowiednio grubego kabla, inaczej pojawią się spadki napięcia, a grzejnik nie będzie dobrze pracował.